Poezja na zakupach

0

Lubię miasto, ale to nie ewidentne, miasto w zakamarkach, poukrywane przed turystami, miasto w które trzeba się wgryźć. Można chodzić dziesiątki razy utartymi drogami i za każdym razem widzieć co innego, innych ludzi, inne szczegóły, za to właśnie lubię miejskie zakątki, za ich nieustanną rotację.



Na jednym z mysłowickich straganów podczas zakupów można zawiesić wzrok na poezji Pani Genowefy.



Pani Genowefa od lat zapisuje swoje myśli i dzieli się z nimi innymi. Forma przekazu jest bardzo ciekawa, bo trafia do każdego kupującego. Sami powiedzcie czy nie jest miło stojąc w kolejce na moment się zaczytać i zamyślić :]










Brak komentarzy


Co o tym myślisz?