Sesja ciążowa w rytmie 5 żywiołów

0 Na tę sesję czekałyśmy obie, dwie Moniki :) w końcu listopad zrobił okno pogodowe i udało się nam zrobić zdjęcia w rytmie 5-ciu żywiołów, co nie było wcale prostą sprawą, bo mimo słońca, temperatura powietrza oraz krótki dzień wymagał od nas zdecydowanej i wartkiej pracy.

Niestety żadna z nas nie pomyślała o gumowcach, a do wodospadu jakoś trzeba było się dostać, nie inaczej niż przez strumyk, nie ma przeproś, musiałyśmy zdjąć buty i fru na bosaka, brrr było zimno, nie powiem :)



1.











2.











3.









4.





5.





podobny wpis: Oczekiwanie...

Zapisz
Zapisz
Zapisz
Zapisz
[font="Helvetica Neue",Helvetica,sans-serif]Zapisz[/font]

Brak komentarzy