Zima już prawie za rogiem...

0

Wprost nie mogę się już doczekać zimowego wyjścia w góry, to moja naj, naj, najulubieńsza pora roku do pieszych wędrówek.
A, że Beskidy mam pod nosem, nie cała godzina jazdy, to mogę w nich często bywać.
Nie ma dla mnie nic lepszego na pobudzenie wyobraźni i do dalszych działań, jak wyjście w góry, a jak to jest srogą zimą to już pełnia szczęścia. W mrozie wyjście z ciepłego samochodu porównuję do skoku do lodowatej wody, uwielbiam to, chłód szybko mija, po kilku minutach marszu robi się ciepło, i tylko na twarzy czuć mróz.

Jeśli tylko się znajdzie chęci i dobre nastawienie, zima może być na prawdę przyjemnym okresem. Mieszkańcy Śląska mogą praktycznie przez całą zimę kreatywnie spędzać czas na świeżym powietrzu, bo w góry jest rzut beretem. Beskidy oferują wiele tras narciarskich, rewelacyjnie można spędzić weekend na biegówkach bądź rakietach śnieżnych, trasy są cudowne.

Poniżej dzielę się kilkoma, zimowymi beskidzkimi migawkami z ubiegłych sezonów.

















Kubek kawy z rana w śniegu wyjątkowo pobudza :)























A poniżej z moją najfajniejszą kompanką w górskich przechadzkach :)

Brak komentarzy